PISZ PO POLSKU, NIE PO POLSKIEMU. 5 IRYTUJĄCYCH BŁĘDÓW.

12/04/2014

Błędy zdarzają się każdemu - to jasne. I jestem pewna, że jeśli przejrzycie moje teksty to znajdziecie w nich niejeden taki. Część z nich po prostu mi umknęła, część była efektem niewiedzy, a część wynikła pewnie z mojego roztargnienia czy czegoś tam innego. Word mi nie podkreślił na czerwono i myślałam, że jest poprawnie, ot co. Ostatnio na Twitterze napisałam, że wylałam moŻe łez, co - jak można się domyślić - nie wynikało z mojej niewiedzy tylko z przejęzyczenia czy czegokolwiek innego. Na szczęście znalazł się ktoś, kto mnie poprawił i teraz ja chciałam poprawić część z Was. Tak hurtowo. Bo są takie błędy, które działają na mnie jak czerwona płachta na byka (która jest mitem, bo na byka każdy kolor działa tak samo). Zaczynam jednorazową akcję uświadamiania w pięciu krokach!


Po pierwsze! Wbijcie sobie do głowy, że TUDZIEŻ ≠ LUB, jak pewnie myśli większość z Was. Słowo tudzież oznacza tyle, co spójnik i. Jeśli powiemy, że pojedziemy samochodem tudzież pociągiem, to prawdopodobnie będziemy w dwóch miejscach naraz. Dla wszystkich, którzy tej magicznej mocy nie posiadają, pozostaje mniej wyszukana forma: Pojadę samochodem lub pociągiem. Jeśli zaś chcemy powiedzieć: Pójdę na kolację i do kina, wówczas Pójdę na kolację tudzież do kina jest formą poprawną.

Po drugie! Jeśli już koniecznie chcemy mieć coś na tapecie to bierzemy to na TAPET, a nie na TAPETĘ. No chyba, że opracowaliście patent na to, jak wziąć coś na tapetę na ścianie bądź w komputerze. Tapet to nic innego jak stół (rzekomo przykryty zielonym suknem), przy którym dawniej toczono obrady. Stąd też bierzemy coś na tapet(!), a nie na tapetę. Proste? Proste. 


Po trzecie! Jeśli chcemy powiedzieć, że szukamy jakichś dokumentów, to nie możemy powiedzieć, że szukamy jakiś dokumentów.  

Jakiś to zaimek nieokreślony w mianowniku rodzaju męskiego w liczbie pojedynczej, np.:
  • Tam był jakiś człowiek.
Jakichś to ten sam zaimek w dopełniaczu lub miejscowniku w liczbie mnogiej, np.: 

  • Szukam jakichś dokumentów. Bo przecież - jakich dokumentów szukasz? JAKICHŚ.
Więc dlaczego ludzie uparcie piszą jakiś w liczbie mnogiej? Nie ogarniam.

Po czwarte! Mówi się w cudzysłowie, a nie w cudzysłowiu, tak samo jak w dupie, a nie w dupiu. Amen.

Po piąte! Nie mówimy w każdym bądź razie, bo to kontaminacja, czyli błędne połączenie dwóch wyrażeń. Mówimy albo w każdym razie, albo bądź co bądź. Połączenie obu i utworzenie W każdym bądź razie jest błędem.

Z góry zaznaczam, że nie jestem filologiem (to znaczy jestem, ale nie filologiem polskim) i nie próbuję się wymądrzać. Ale jak widzicie nawet mały, szary człowiek takie rzeczy wie i tą wiedzą postanowił się podzielić. Błagam, oszczędźcie mi nerwów i nie róbcie więcej powyższych błędów ŚWIADOMIE. Bo przypadkiem to zdarzyć się może każdemu.

* - obrazki podkradzione stąd.

You Might Also Like

47 komentarze

  1. ja chyba za bardzo zwracam uwagę na popełniane przez ludzi literówki, i gdy takie zauważę, zawszę spoglądam na klawiaturę, żeby zobaczyć jak bardzo się pomylili, a jeśli nie bardzo, to czy mogę to uznać za pomyłkę, wypadek przy pracy a nie, że np. nie wiedzą jak to się poprawnie pisze XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to się stało, że nie słyszałam o braniu na tapet? Jej, jak to w ogóle śmiesznie brzmi.:D Czuję się głupia. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm pewnie masz wiele racji w tym co piszesz i, z pewnością, warto dbać o poprawność językową. Ale dla mnie ważniejsze jest, żeby tekst był napisany z polotem, żeby ktoś mówił z pasją itd.
    Ja np. zawsze piszę "brać na tapetę" i dopiero ostatnio (chyba nawet od Ciebie) dowiedziałam się, że jest to niepoprawne. Ale całe życie tak mówiłam i cóż raczej będę. Nie uważam, że popełnianie kilku podstawowych błędów czyni człowieka kimś gorszym. Moja nauczycielka z historii posiada naprawdę ogromną wiedzę, którą potrafi przekazać. A że w co drugie zdanie wtrąca "w każdym bądź razie"? Czy to coś zmienia? Raczej nie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdarza mi się zastanawiać czy pisać jakiś czy jakichś, dlatego unikam tych słów :D. Mam tendencję do poprawiania, chociaż jak kiedyś zostałam poprawiona (wymsknęło mi się "włanczać", ostatni raz w życiu) staram się uważać na wszelkie błędy.
    Wkurza mnie za to okropnie, jak ludzie robią "specjalne błędy", nie rozumiem tego fenomenu

    Zawsze z błędami mi się tak radośnie kojarzy ten obrazek:
    http://polskie-nadruki.pl/userdata/gfx/e5f079418a305be8f61363e954d4263a.jpg

    OdpowiedzUsuń
  5. Jasne, popełniania błędów nikt Ci nie zabroni, w końcu jak wspomniałam każdemu się zdarza. Ale po co robić je świadomie i narażać się na śmieszność? Nie mówię, że to znaczy, że ktoś jest lepszy czy gorszy, ale dla mnie nawet najmądrzejszy i napisany z ogromnym polotem tekst nie brzmi dobrze, a raczej zabawnie, kiedy jest naszpikowany błędami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo ogólnie chyba mało kto o tym wie, praktycznie wszędzie spotykam formę "na tapetę" :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tu wstawić ten obrazek, ale pomyślałam, że wszyscy już go widzieli :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecie Ty englisz studiujesz, a nie filologię polską :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Toż przecież zaznaczyłam na samym dole, że polonistą nie jestem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. To znaczy, tutaj wkroczyłyśmy już w inne zagadnienie ;-)
    Jeżeli tekst jest naszpikowany błędami to z natury brzmi śmiesznie. Ale jedno "brać na tapetę" nie zaszkodzi. Paradoksalnie, ta poprawna wersja brzmi dla mnie gorzej i śmieszniej. Ja mam ogólnie nietypowe poglądy w sprawach językowych, bo podciągam regułki do swoich potrzeb i stosuję je tak, żeby tekst lepiej brzmiał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie też brzmi odrobinę śmiesznie, dlatego staram się zupełnie tego wyrażenia unikać. Ale w sumie rozumiem, bo ostatnio gdzieś wyczytałam, że poprawna forma to "jeźdź" zamiast "jeździj", analogicznie do "chodź" zamiast "chodzij". A nie wyobrażam sobie, żebym miała zacząć mówić "jeźdź" ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A co się dziwić, że ludzie robią błędy, skoro w telewizji prawie każdy dziennikarz czy prezenter mówi, że włancza się do gry, przyszłem wam powiedzieć itp. Czasami rozmawiam ze znajomymi, którzy absolutnie nie są mało rozgarnięci i oni również tak mówią. Dlaczego? Bo tak się teraz mówi, nie słyszałaś w TV? Masakra i przykrość:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O tapecie nigdy nie pamiętam. Nasłuchałam się "wziąć na tapetę" i teraz nijak nie potrafię usunąć tego ze słownika. :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dokładnie, ta tapeta sama pcha się na usta. A ja też nie wiedziałam, że chodzi o tapet, a nie tapetę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Porównanie w punkcie czwartym jest tak celne, że powinno przemówić do wszystkich! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak się człowiek osłucha z czymś od małego, to później ciężko się tego pozbyć. O "w każdym bądź razie" też długo nie wiedziałam, ale tego się jakoś w z wymowy pozbyłam. Za to teraz wyłapuję to sformułowanie u innych i całkiem serio: nie trafiłam jeszcze na kogoś, kto mówi "w każdym razie". Zawsze słyszę w środku to "bądź".

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje mi się, że kiedyś jakiś nauczyciel, albo ktoś inny mi to powiedział, ale jak zgooglowałam to jest też na Nonsensopedii :D

    OdpowiedzUsuń
  18. W każdym bądź razie to też mój grzech. Czasem mi się wymsknie, faktycznie ciężko się takich nawyków wyzbyć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ano. I zawsze zastanawiam się, ile popełniam błędów, o których nie mam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja się aż tak nie zastanawiam, ale z pewnością popełniam ich mnóstwo. Lubię natomiast wyszukiwać w internecie jakieś takie językowe ciekawostki, jak choćby z tym tapetem :D

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja bez bicia przyznaję się do "w każdym bądź razie"... I choć jestem na studiach humanistycznych, nigdy mi nikt tego nie wyperswadował ^^ Dzięki Ci zatem ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. jedna z blogerek uparcie pisze, że coś pokarze, mam na to alergię. Ale zwróć uwagę. Jejuuu ale będzie hejt

    OdpowiedzUsuń
  23. e, czemu miałby być hejt? Na taki byk bym zwróciła uwagę jakoś delikatnie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Całe życie w błędzie [*] Super post! Od dziś będę pamiętać o 'w każdym razie' i o braniu coś na 'tapet'.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzięki i cieszę się, że mogłam pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze wiedzieć, na pewno tapet sobie zapamiętam i postaram się wyzbyć w każdym bądź razie, które chyba większość ludzi używa nagminnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Na pewno jest to bardzo częsty błąd, ale w większości wynika pewnie właśnie z nieświadomości :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Z nieświadomości to raz, ale i z przyzwyczajenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Takich postów więcej proszę! Wiele z naszych naszych błędów bierze się po prostu z przyzwyczajenia i w dodatku z niewiedzy, bo jeżeli wszyscy tak piszą i mówią, to nawet nie przyjdzie nam do głowy by to sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Więcej raczej nie będzie, bo nie jestem polonistą i nie czuje się kompetentna :P Post jednorazowo powstał z potrzeby uświadomienia, bo o ile "brać na tapetę" czy "w każdym bądź razie" w pełni rozumiem, to nie mogę ogarnąć skąd bierze się "jakiś" w liczbie mnogiej :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Zjadam Skarpety5 grudnia 2014 13:43

    Najbardziej irytującym błędem na świecie jest uważanie, że przynajmniej = bynajmniej. Kiedy coś takiego widzę nagminnie, to czasem prawie szlag człowieka trafia.
    I jeszcze dość drażni mnie, gdy ktoś mówi "Rammsteina" zamiast "Rammstainu" (w sensie słuchać). Przecież nie mówimy, że słuchamy "Dżema", tylko "Dżemu", więc to wynika ze zwyczajnej analogii.
    O, o! Jak tak jeszcze mam powiedzieć, co mnie uwiera, to jest to na pewno rozpoczynanie wypowiedzi od "mi", np. "mi się wydaje" - zamiast "mnie". Albo takie dość popularne kiedyś, gdy jeszcze chodziłam do szkoły "proszę panią". Moja polonistka nie reagowała na takie zwroty i dopiero, gdy ktoś mówił "proszę pani" to człowiek doczekiwał się reakcji z jej strony.
    Wiadomo, że zdarza się zrobić jakiegoś babola od czasu do czasu, ale jeśli jest to czynione systematycznie, to już nie jest miło. A temat świetny, przeczytałam z przyjemnością! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przynajmniej/Bynajmniej drażni mnie tak bardzo, że nawet nie miałam siły tu tego tłumaczyć.. Reszta aż tak bardzo mi nie przeszkadza, różnicy między "mnie" a "mi" sama nie jestem do końca świadoma, używam ich raczej na wyczucie :D Chociaż na początku zdania zawsze stawiam "mnie".

    Dzięki, cieszę się, że tekst się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Aśka Ptaszysko5 grudnia 2014 16:32

    Bardzo ciekawy post! :) Zabawny, a przy okazji "na serio", bo czasem błędy mogą naprawdę zadziwić- jak ktoś może tego nie wiedzieć? :) Sama przyznaję, że nie wiedziałam o 2/5 tych punktów. Czytając blogi, można się też wiele dowiedzieć. Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie najbardziej irytuje to "w każdym bądź razie" i to tym bardziej, że moja polonistka chyba co lekcje używa tego błędnego zwrotu. Poza tym sama nie wiedziałam o tym "braniu na tapet" ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. " W każdym bądź razie" jest bardzo poetyckie, jeśli rozwiniesz to jako nakazywanie komuś "bycia w każdym razie" - czymkolwiek ten "raz" miałby być :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Mnie najbardziej denerwują kalki językowe, typu: "i tu jest pies pogrzebany" (z niem.) zamiast "o to właśnie chodzi" czy "pod rząd" (z ros.), zamiast "z rzędu", a także wyrazy modne, typu: "dokładnie" w znaczeniu "tak", "adekwatny" w znaczeniu "odpowiedni" czy "posiadać" zamiast "mieć" (posiada się tylko duże przedmioty, mające wartość materialną, np. dom, samochód, jacht, a mieć można wszystko inne, np. włosy, sztuczną szczękę, informacje).

    OdpowiedzUsuń
  37. Trzeba polonistkę uświadomić :D

    OdpowiedzUsuń
  38. haha, moja wyobraźnia nie sięga aż tak daleko :DD

    OdpowiedzUsuń
  39. Akurat te wymienione przez Ciebie jakoś mi specjalnie nie przeszkadzają, a przyznam się, że o tym posiadaniu pierwsze słyszę :) Ale rzeczywiście dziwnie brzmi "posiadam włosy" :D Chociaż co do posiadania informacji.. według mnie brzmi lepiej niż "mam informacje".

    OdpowiedzUsuń
  40. Aśka Ptaszysko6 grudnia 2014 18:41

    2 i 3, z tym że 3 jest bardzo logiczne, tylko nigdy się nad tym nie zastanawiałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo ciekawy post. Co do informacji to wielu osobom się przydadzą. Mnie jedynie "tapet" jest obcy ale nie robiłam błędu bo nie mam w zwyczaju używać takiego zwrotu. Pozostałe punkty mnie również drażnią plus "włanczać". Zauważyłam również, że wiele osób pisze rzeczowniki w liczbie mnogiej w celowniku używając końcówki "ą" zamiast "om" Np. Wszystkim mamą, wszystkim kobietą etc.To również mnie drażni.
    Ale poza tym to staram się przymykać na to oko. Bo patrząc szerzej, te wszystkie zasady wymyślili ludzie. A czy nie byłoby prościej mówić i pisać tylko tak aby się zrozumieć?:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Agnieszka Watkowska-Dorsz10 grudnia 2014 00:37

    Dziękuję Ci.

    OdpowiedzUsuń

"Słowa są ponadczasowe. Powinieneś je wypowiadać lub pisać ze świadomością o ich wieczności."
/Khalil Gibran