PODARUJ MI MIŁOŚĆ | MY TRUE LOVE GAVE TO ME

11/11/2015


Jestem tym beznadziejnym typem człowieka, który uwielbia okres przedświąteczny. Zupełnie nie przeszkadzają mi bożonarodzeniowe piosenki puszczane w radiu już od listopada, ani przesadnie ozdobione witryny w galeriach handlowych. Dostrzegam w tym wyjątkową magię, a że zdarza się to tylko raz do roku – cieszy mnie, że zaczyna się tak wcześnie. Dlatego tak bardzo lubię świąteczne opowiadania, mimo że zazwyczaj są to słodkie i urocze historie z obowiązkowym happy endem. 

Podaruj mi miłość to zbiór dwunastu świątecznych opowiadań napisanych przez czołowych twórców literatury młodzieżowej. Wśród nich znajdziemy m.in. takie nazwiska jak Rainbow Rowell, Gayle Forman, Stephanie Perkins, Jenny Han czy David Levithan, znane już polskim czytelnikom z ich poprzednich książek. Choć każda z historii jest na swój sposób wyjątkowa, wszystkie utrzymane są w niepowtarzalnym, bożonarodzeniowym klimacie, a ich motywem przewodnim jest miłość.

Nie zamierzam streszczać tutaj każdego z tuzina opowiadań zawartych w tej książce, bo to z pewnością odebrałoby magię z odkrywania tych historii samemu. Skupię się na tych, które mnie spodobały się najbardziej. Opowiadanie otwierające antologię należy do Rainbow Rowell. Północ zauroczyła mnie od pierwszego zdania, bo ja po prostu uwielbiam takie historie - o miłości, która rodzi się z wieloletniej przyjaźni i na pierwszy rzut oka nie ma prawa się zdarzyć. Anioły na śniegu to chyba moje ulubione opowiadanie. Matt de la Pena, choć jego nazwisko było dla mnie wielką niewiadomą, zaskoczył mnie tym, jak zgrabnie operuje słowem i tworzy piękne historie, przypominające odrobinę urocze komedie romantyczne. Równie klimatycznie i doskonale oddające ducha świąt są opowiadania Stephanie Perkins oraz Kiersten White. Obie panie fantastycznie wprowadzają w świąteczny nastrój. Cud Charliego Browna sprawia, że w powietrzu czuć zapach świeżo ściętej choinki, a Witamy w Christmas w Kalifornii zachwyca małomiasteczkowym klimatem i bożonarodzeniowymi wypiekami, których chciałoby się natychmiast skosztować. 

Wśród tych dwunastu opowiadań, znalazło się kilka takich, które nie do końca trafiły w moje czytelnicze gusta. Zaliczają się do nich głównie te z wątkami fantastycznymi jak Dama i Lis czy - moim zdaniem najsłabsze ze wszystkich - Gwiazda Polarna wskaże ci drogę. Trudno oczekiwać, że spośród tak wielu historii każda utrzymana będzie na podobnym poziomie, ale ta różnorodność jest jednocześnie gwarancją, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Na kartach tej książki poznamy wielu interesujących bohaterów, dla których te święta okażą się magiczne - dosłownie i w przenośni.

Podaruj mi miłość to książka piękna na zewnątrz - twarda oprawa, mnóstwo brokatu i czerwona wstążeczka w środku, która zawsze mnie ujmuje. Ale równie piękne są opowiadania w niej zawarte. Każde jest wyjątkowe, na swój sposób magiczne i przemycające uniwersalne prawdy, o których warto pamiętać - nie tylko w okresie świątecznym. Rozumiem, że nie każdy taki klimat lubi i z całą pewnością prędzej czy później znajdzie się jakiś Grinch, który zakwestionuje magię tej książki, ale jeśli tak jak ja czujecie atmosferę Bożego Narodzenia na długo przed 24 grudnia to warto zaopatrzyć się w ten zbiór opowiadań.

Stephanie Perkins, "Podaruj mi miłość", Otwarte/Moondrive, Kraków 2015, s. 429

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

You Might Also Like

0 komentarze

"Słowa są ponadczasowe. Powinieneś je wypowiadać lub pisać ze świadomością o ich wieczności."
/Khalil Gibran