MOOREA SEAL: TROCHĘ INNY DZIENNIK

10/27/2016


Na polskim rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej wszelkiego rodzaju plannerów, organizerów czy kalendarzy, a już totalnym hitem ostatnich miesięcy jest Bullet Journal. Osobiście jestem fanką wszelkiego rodzaju zeszytów, które mają nam pomóc w organizacji własnego czasu, dlatego z uśmiechem witam każdą taką pozycję. Trochę inny dziennik, który dzisiaj przedstawię to jednak coś - jak sam tytuł wskazuje - nieco innego. 





Trochę inny dziennik to nie jest kolejny organizer, w którym zapisujemy swoje plany na dany dzień. To zbiór pięćdziesięciu dwóch list, podzielonych na pory roku. Zimą możemy na przykład zapisać Cele i marzenia na ten rok, Ulubione cytaty lub Najszczęśliwsze momenty w Twoim życiu. Wiosna to już Sposoby na życiowe wiosenne porządki czy Podróże Twoich marzeń, a latem możesz stworzyć listę Największych szaleństw, których chcesz kiedyś spróbować. Ja swoje listy postanowiłam wypełniać zgodnie z daną porą roku - zaczęłam więc od jesieni. Wypisałam już m.in. Piosenki na poprawę nastroju czy To, co najbardziej lubię w jesieni. Bo jesień ma w sobie mnóstwo do kochania. Ale kolejność jest oczywiście dowolna - równie dobrze możecie zacząć od wypisania ulubionych filmów i książek, bo akurat na to macie w danym momencie ochotę.


Oczywiście ważną sprawą jest nie tylko funkcjonalność, ale również wygląd takiego dziennika. Każda z pięćdziesięciu dwóch list opatrzona jest ładną czcionką, drobną grafiką oraz zawartym w ramce planem działania powiązanym z daną listą. Dla przykładu - lista ulubionych dań kończy się wyzwaniem, by jedną z tych potraw przygotować dla bliskiej osoby. Pory roku opatrzone są pięknymi, klimatycznymi fotografiami, a więcej zdjęć pojawia się co jakiś czas na stronach dziennika by cieszyć oko właściciela. Szata graficzna jest naprawdę dobrze przemyślana.


Jeśli lubicie tworzyć wszelkiego rodzaju listy to Trochę inny dziennik. 52 listy na każdy dzień w roku na pewno będzie dla was ogromnym źródłem inspiracji. A przecież wcale nie musicie wypełniać go zwykły sposób - ogranicza was tylko własna wyobraźnia! Mimo że sama nie jestem wyjątkowo uzdolnioną plastycznie osobą to niektóre ze swoich list opatrzyłam rysunkami, a do tych jesiennych powklejałam zasuszone liście. Może zimą dodam gałązkę jodły, albo coś innego, co akurat przypomni mi o tej porze roku.


Zdaję sobie sprawę, że część osób uzna takie dzienniki za całkowicie zbędne. Jeśli nie lubicie takich rzeczy to i Trochę inny dziennik pewnie was nie zachwyci. Ale jeśli znajdujecie się w tej drugiej grupie, która z ochotą otacza się takimi zeszytami to jak najbardziej polecam!

Moorea Seal, „Trochę inny dziennik. 52 listy na każdy tydzień w roku”, Pascal, Bielsko-Biała 2016, s. 144

Post powstał we współpracy z wydawnictwem Pascal.

You Might Also Like

0 komentarze

"Słowa są ponadczasowe. Powinieneś je wypowiadać lub pisać ze świadomością o ich wieczności."
/Khalil Gibran