RED LIPSTICK MONSTER. TAJNIKI MAKIJAŻU

12/29/2016


Kwestie związane z makijażem nie zaprzątają mojej głowy w znaczący sposób, niemniej jednak uważam, że każda kobieta powinna znać przynajmniej jego podstawy. I właśnie dla takich kobiet, które poszukują tylko kilku prostych trików i klaryfikacji pewnych zagadnień jest książka Red Lipstick Monster.

Tajniki makijażu to poradnik podzielony tak, by omówić każdy element twarzy. Zaczynamy jednak od podstawy - czyli doboru pędzli i odpowiedniego podkładu. Oba te rozdziały okazały się bardzo przydatne i na pewno pomogą wielu dziewczynom, które do tej pory borykały się z problemem nieodpowiedniej aplikacji czy niewłaściwego odcienia swojego podkładu. Dalej omówione zostały zagadnienia dotyczące konturowania twarzy, makijażu oczu, brwi i ust. Wszystko w zakresie podstawowym, ale znajdzie się kilka ciekawych informacji. Podoba mi się podejście autorki do tematu - nie trzyma się kurczowo zasad, bo wychodzi z założenia, że każda z nas jest inna i nie da się posegregować każdego typu urody w kilka kategorii. Dzięki temu otrzymujemy ciekawy poradnik przybliżający różne aspekty makijażu, które dadzą podstawę do dopasowania wszystkiego konkretnie pod siebie.

Nie trzeba wspominać, że książka jest ładnie ilustrowana, a większość zdjęć podparta została tekstem. Nie są ot tak wybrane i wrzucone w treść bez większego sensu. Dodatkowo, na końcu każdego rozdziału znajduje się lista linków wraz z kodami QR do filmików na kanale Red Lipstick Monster, które w jakiś sposób odnoszą się do danego zagadnienia. Co prawda sama nie mam wielkiego doświadczenia z oglądaniem kanału autorki, ale liczba podanych linków pozwala mi przypuszczać, że wydanie książki to raczej kaprys aniżeli chęć przekazania wiedzy innym, bo ta wiedza już przecież została zawarta w filmikach. Fani Ewy mogą być zatem rozczarowani, ale jak mówię - są to tylko moje przypuszczenia, więc warto przekonać się o tym osobiście.

A co z wadami? Przede wszystkim - i trzeba to podkreślić - znajdziecie tu tylko wiedzę podstawową. W zależności od oczekiwań może to być zarówno plusem, jak i minusem książki. Ponadto, np. w rozdziale dotyczącym wyboru pędzli zabrakło mi poparcia teorii konkretnymi przykładami. Rozumiem, że Ewa nie chciała nikogo reklamować, ale wymienienie jednej czy dwóch marek, u których warto kupić dany rodzaj pędzla na pewno pomogłoby wielu czytelniczkom. Niestety nie wszyscy mają na tyle pieniędzy, by sprawdzać to metodą prób i błędów. Niepotrzebne też było przypominanie na każdym kroku informacji podanych wcześniej - którym numerem z listy jest pędzel kulkowy czy to, żeby kosmetyki mokre zawsze nakładać przed suchymi. Zapamiętałam to przecież za pierwszym razem! Czytelnik nie lubi być traktowany jak idiota, a tutaj czasami można odnieść takie wrażenie.

Z pewnością nie jest to dobra propozycja dla osób, które mają jako takie pojęcie w temacie. Dla początkujących w sztuce makijażu może być fajnym usystematyzowaniem wiedzy i podpowiedzią co warto robić, a czego lepiej unikać.

★★★★★★

Ewa Grzelakowska-Kostoglu, „Tajniki makijażu”, Flow Books, Kraków 2015, s. 192

You Might Also Like

0 komentarze

"Słowa są ponadczasowe. Powinieneś je wypowiadać lub pisać ze świadomością o ich wieczności."
/Khalil Gibran